- Przepraszam za spóźnienie. Musiałem zawieść siostrę na zajęcia – tłumaczył się Dawid.
Usiedli
na ławce i chłopak zaczął opowiadać jak zdał na prawko. Olkę
to niesamowicie nudziło. W pewnym momencie spojrzała na niego
surowym wzrokiem przy czym on przestał mówić.
- Mieliśmy poważnie porozmawiać, tak? - Powiedziała z naciskiem na porozmawiać. Usiadła prosto i wzięła głęboki wdech.
- Racja Alex, przepraszam.
- I nie mów do mnie Alex, proszę. - przygryzła nerwowo wargę i zacisnęła na chwilę mocno oczy – Posłuchaj.. Ten cały nasz związek nie ma żadnego sensu..
- Ale Alek.. Ola... Co ty mówisz? - złapał ją za rękę, ale odsunęła się od niego. - No przestań. Dlaczego tak uważasz?
Ola
nawet nie zdążyła mu powiedzieć, bo zadzwonił jej telefon.
- Tak? No dobra, zaraz będę. - powiedziała przez telefon do Roksany. - Ja idę. Przepraszam, ale z nami koniec.. cześć. - odwróciła się i szybkim krokiem poszła w stronę swojej przyjaciółki.
Szła
przez całe osiedle do Roksany. Zadzwoniła do niej i powiedziała,
że jest koncert ich jednego z ulubionych raperów. Bisza. Ola się
mimo pozorów bardzo, ale to bardzo ucieszyła. Doszła do jej domu.
Zawieść miał ją jej brat. Co prawda był bardzo skacowany, ale
dzięki temu, że je miał zawiózł Roksana nic nie miała mówić
rodzicom o jego imprezie.
Koncert
miał się odbyć w mieście kilkanaście kilometrów od ich
miejscowości. Zawiózł je, były dwie godziny przed czasem. Stanęły
od razu przy scenie. Ludzie bardzo szybko się zbierali. Rozmawiając
i ekscytując się tym, że zobaczą Bisza usłyszały w tłumie, gdy
ktoś wykrzykiwał ich imiona. Kogo zobaczyły? Maćka i Michała.
- Boże! Moje kochane! Co wy tu robicie? - Maciek podszedł do nich i je objął. Michał także je przytulił i stanął obok. - Co wy tu robicie?-Maciek kontynuował.
- Maciek, a co my możemy robić na koncercie Bisza? - Roksana na niego spojrzała z rozbawioną miną.
- No tak. Wybaczcie. - przetarł ręką czoło – Po tym wczorajszym w ogóle nie ogarniam. - spojrzał na Michała – A przez kogo to?
- Emm, nie przeze mnie – zaśmiał się. - Bardzo lubicie Bisza? - spojrzał na Olę, która ciągle na niego spoglądała.
- Uwielbiamyyyy – Roksana krzyknęła półtonem z zauroczeniem.
- Chodźcie z nami. - dał znak Maćkowi i pokierowali się ku wyjściu.
- Ej, nie! - Ola krzyknęła. - Nie idziemy nigdzie. Chcemy mieć miejsca przy scenie.
- Zaufajcie nam. - Maciek powiedział, wziął je za rękę i pociągnął do wyjścia.
Cała
czwórka wyszła z klubu i obeszli cały budynek. Otworzył jakieś
zardzewiałe drzwi i weszli. Było to pomieszczenie, które było za
sceną. Maciek pogadał ze ochroniarzem, podali sobie rękę,podszedł
do Michała
i
reszty. Usiedli przy małym stoliku.
- Michał, nie chcę nic mówić, ale jakoś ci nie ufamy. Zaraz się zacznie koncert, albo już jest. - Zezłoszczona Ola wyciągnęła papierosa i zapaliła.
- Mówię ci zaufaj mi. Roksana ty tak samo. Nie denerwujcie się.
Po
kilkuminutowej rozmowie podszedł do nich ochroniarz, z którym
rozmawiał Michał. Coś mu powiedział i odszedł. Znowu przez
chwilkę rozmawiali, dopóki Ola czegoś nie powiedziała.
- Japierd*le – cała zaczerwieniona szarpnęła Roksanę. - Bisz, bisz, bisz, bisz, bisz … - po cichu zaczęła szybko mówić. Roksana natomiast szarpnęła mocno Maćka i dodała.
- Idziemy... szybko! On już jest.. - spojrzała na niego, a zaraz na Bisza, który szedł w ich stronę.
- Siema! - Michał wstał z Maćkiem i podali mu rękę.
- Siemanko wszystkich. Witam też Panie. - uśmiechnął się i podszedł do dziewczyn całując je w dłonie. - No chłopaki .. Piękne te wasze dziewczyny – zaśmiał się i zwrócił się do chłopaków. - Co wy tu robicie?
- No właściwie przyszedłem, wiesz po co.. - spojrzał ukradkiem na ich towarzyszki – no ty wiesz.. I przy okazji chcielibyśmy przedstawić ci twoje fanki – zaśmiał się i zawołał dziewczyny. Najpierw wskazał na jedną a, później na drugą. - Roksana i Ola.
Bisz
uśmiechnął się, podał im rękę i się przedstawił swoim
prawdziwym imieniem i nazwiskiem.
- Jarek Jaruszewski, miło poznać mi moje fanki. Na dodatek takie ładnie.
Dziewczyny
bardzo się zaczerwieniły i z grzeczności się uśmiechały.
- I sprawa jeszcze jest. - Maciek powiedział patrząc na nie. - Miały miejsca przy scenie, ale zrobiliśmy im większą przyjemność i poznaliśmy je z tobą, więc jest jeszcze jakaś szansa, żeby stanęły prze scenie? - uśmiechnął się lekko.
- Jasne. Wejdziecie ze mną zza kulis. - spojrzał na nie jeszcze raz i się szeroko uśmiechnął.
Za
chwilę Jarek kazał im wejść na scenę. Weszli. Cała 5. Wszyscy
co byli na koncercie zaczęli krzyczeć, piszczeć, skakać.
- To są moje nowe koleżanki i o tu … - wskazał mikrofonem miejsce. - O tu będą stały. - uśmiechnął się i zaczął swój koncert.
Dziewczyny
razem z Ziołem i Koniem stanęli w miejsce, które wskazał raper.
Przez dobre dwie godziny Bisz śpiewał, a cały lokal razem z nim.
Po
koncercie Jarek zawołał ich na zaplecze. Usiedli przy stoliku przy,
którym siedzieli wcześniej, zawołał ochroniarza i chłopacy do
niego podeszli.
- To co dziewczyny? Skąd ich znacie? - Bisz zapytał dziewczyn siadając na krzesło i opierając się łokciami o stół.
- Z przystanku – Roksana się zaśmiała.
- Z przystanku, tak? - Bisz się głośno zaśmiał. - Jak to z przystanku?
- Wysiadłyśmy na przystanku za daleko i nie wiedziałyśmy jak gdzie dojść, a oni tak akurat as zaczepili. - uśmiechnęła się Ola i akurat podeszli chłopacy.
- Dobra dziewczyny. Miło mi było poznać moje fanki i dzięki, że przyjechałyście na koncert. Cześć, do następnego. - uśmiechnął się
- i je przytulił.
Wyszli
razem z klubu. Maciek zawiózł je do domu. Siedzieli chwilę pod
blokiem, gdy nagle podszedł do nich Dawid i zaczął prawić Olce,
że z nim zerwała. Chłopami go odganiali, ale on nie reagował.
Michał się w końcu wkurzył.
- Koleś zostaw ją. Ona jest teraz ze mną. Rozumiesz? Obrze jej się ze mną układa, a Roksanie z Maćkiem, więc nara.
- Jak to? Już się pocieszyłaś nowym chłopakiem? - podszedł do niej i lekko ją szarpnął przy czym Koniu i Zioło podeszli do niego........
zajebiste Kiedy następne? :)
OdpowiedzUsuńNie jestem pewna, ale nie wiem, czy dzisiaj dam radę dać nowy rozdział. Ale jutro powinno być na 100 % :>
UsuńChcę kolejny rodziaaaał !. ; >
OdpowiedzUsuń